sobota, 23 listopada 2013
Bardzo oryginalne przyklejanie rozkładów...
Na zdjęciu powyżej widzimy, że Zarząd Transportu Miejskiego ma bardzo oryginalne metody naklejania rozkładów (tutaj: linii nr 39). Niestety, ale przecież ciężko jest zdjąć "szybkę" i przykleić rozkład wewnątrz. Przy tych warunkach atmosferycznych ciekawe ile pobędzie? Tydzień może dwa. Należy zauważyć też, że są osoby, którym naprawdę się nudzi i popadają w skrajną bezczynność podczas oczekiwania na "PKS-a", więc -delikatnie mówiąc -odklejają biało-czarną karteczkę.
piątek, 22 listopada 2013
Nieszczęsny #243
Wszystko zapowiadało się dobrze... 243 wjeżdża na skrzyżowanie Warszawskiej, Tysiąclecia PP i Pocieszka kiedy to skręcający z ulicy Warszawskiej w 1000-lecia, wymuszając pierwszeństwo uderza prawym bokiem w przód Solarisa Urbino 18. Kierowca w jednym momencie zatrzymuje się u wybiega z autobusu, ponieważ sprawca odjechał, pytając czy ktoś widział numer rejestracyjny.
Niestety, kiedy to już trzy linie wyminęły "pechowca" podjechał na przystanek Politechnika i włączył awaryjne wzywając "pomoc".
Na rysunku poniżej widać jak wymuszający samochód (czerwony) zajeżdża autobus (żółty), która uderza w niego. Niestety kierowca nie miał możliwości wyhamowania.
©Kuba Bieniek 2013
Zdjęcia: Kuba Bieniek
niedziela, 20 października 2013
Blokujemy ruch :D
Wypadek osiemnastki na Piekoszowskiej.
W wyjeżdżający Urbino 12 od ul. Piekoszowskiej uderzył samochód osobowy. Po 15 minutach przyjechał Maz, który zabrał pasażerów do Piekoszowa. Jak widać ruch został bardzo utrudniony, ponieważ stłuczka miała miejsce na środku skrzyżowania. Winę poniósł kierowca osobówki, ocierając się o "kolosa" :).
piątek, 18 października 2013
Hybrydowy.. historia, wiem, ale przypomnę :)
Tak, ta październikowa Hybryda ma w sobie dwa minusy! Pierwszy to ten na akumulatorze, a drugi to to, że jej już z nami nie ma! Tego ekologicznego napędzanego niecałkowicie prądem cudeńka!
Może jechaliście, może nie, więc opiszę jazdę. Pierwsze wrażenie brzydko wyglądający numer linii oraz kierunek. Wnętrze, jak widać poniżej, schludne. Osobiście mnie przypadło do gustu. Niepomyślane było to, iż nie było guzików do trzecich i ostatnich drzwi.
Były jedynie, ciepłe guziki, co w Kielcach to jest temat tabu. Kierowca jedynie mógł otwierać wszystkie naraz, bądź w ogóle. Jazda cicha, spokojna, delikatna. Wyraziste biało-szaro-czarne barwy, które nadały blasku hybrydzie. Często na przystankach gasł i przez parę chwil prowadzący nie mógł ponownie zapalić silnika. Autobus preferowany przez normy unijne. Oby było więcej ich
w Kielcach :).
(c) Kuba Bieniek 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)









